|

Archiwum
2008 wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2007 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2006 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2005 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec
Linki
Layout
Wykonany przez Inez dla Szablony.Blogowicz. Należy również podziękować tej stronie. |

02.04.2006 :: 21:13
Smieszne to bylo:
zobaczyc tyle narkotykow
i zajebac sie po polowie z cztery-osiem na nogach
bez snu.
Smieszne tez bylo to:
ze nasi-miastowi mafiozi bawili sie obok,
robiac jakies przekrety na boku.
Smiesznie bylo znow zapomniec sie na parkiecie:
i zobaczyc zajebanych, rownie mocno jak Ty znajomych i nie.
Ale nie smieszna jest perspektywa powrotu do domu,
ktory powoli przestaje nazywac sie domem,
w ktorym to ironia goni ironie,
gdy ironii sie nie lubi,
I nie jest smieszna szkola i nauka,
choc ta ostatnia nigdy nie byla smieszna,
chyba ze tamtego dnia kiedy smialem sie
bardzo mocno
z glupoty tej nauki,
bo potem juz nigdy wiecej sie z niej nie smialem.
Komentuj (1)

03.04.2006 :: 17:55
Gdy zawioda Cie nie tylko przyjaciele,
gdy Twoja milosc stwierdzi, ze jednak nie jestes w jej typie,
gdy rodzina miast wyciagac, wprowadzi Cie w placz,
gdy warczy na Ciebie nawet pies sasiada,
gdy dzieci uciekaja na Twoj widok,
gdy seks, narkotyki i przemoc sprawiaja Ci dzika przyjemnosc,
gdy nie wystarczy jeden, dwa i cala paczka papierosow,
gdy do tego wszystkiego milczy telefon, bo nie posiadasz kogos kto widzi ze jest cos nie tego, nie tak,
Wtedy zostaje zyletka
tabletka
pozwolenie na bron
brak
Bo w gruncie rzeczy czasem lepiej byloby umrzec bardziej niz urodzic sie w calosci
Komentuj (4)

05.04.2006 :: 19:12
Dzis mi to uswiadomila - dziesiata,
ze jest was dziewieciu,
ze jest was w proporcjach cztery do pieciu,
ze mieszkacie w moich okolicach, najdalej - w gliwicach,
ze to Wy utrzymujecie mnie przy zyciu dnia kazdego, nastepnego i poprzedniego,
ze odbiore sobie zycie, tak was czasem strasze, wiedzac ze oddacie mi wasze,
jest was dziewiec, dziesiate jest juz w drodze, teraz moge to powiedziec, ze rzadko ktos tu dolacza,
grupa elitarna
grupa mocarna
godna zaufania
grupa do placzu, do zabawy, z czasem do bakania
z nadzieja na dziesiata, co wyrowna bilans plci
co by stworzyc, nowe, mocnejsze zaplecze - plecy Mi
Komentuj (5)

07.04.2006 :: 20:53
Masz siebie sama i ciesz sie, masz sie na wlasnosc,
ostatnio coraz czesciej mam ochote zgasnac,
zasnac na krawedzi, z typu tych krawedzi,
gdzie nikt nic nie medzi, gdzie nic mnie nie swedzi,
gdzie nikt nic nie mowi, gdzie nikt Cie nie lubi,
gdzie cos mozna kupic za swoj grzech i uczynek,
tam gdzie sie udaja na wieczny spoczynek,
ludzie w kawalkach lub cali, duzy czy mali, pili czy cpali,
na szczescie oni wszyscy kiedys beda spali,
i ja tez na ich czele, to przyjaciele,
oh-ho jak ich jest wiele,
tere-fere, to zwykli menele!
i nie bede juz przeszkadzal skoro blokuje
i truje
i marnuje
i wydziwiam
i za malo podziwiam
i przeszkadzam
i nie-pomagam
i jestem be i fuj
i ...
i ...
i ...
i chuj!
bo to fakt nie prosilem o wsparcie
mam wszystko, wylacz z tego ludzi poparcie
Komentuj (10)

12.04.2006 :: 21:44
Tu i z powrotem,
to taka hustawka skrajnosci,
na dole i na gorze,
jedna chwila, jeden gest i jedno slowo,
daje mi zycie, odbiera mentalna smierc,
ta sama jednak chwila, ten sam gest i to samo slowo,
zabija mnie mentalnie, powoli
i bez przebacz place kare za swoje bledy,
bledy mlodosci,
bledy milosci,
bez przyszlosci,
z marna przeszloscia,
na rok przed smiercia,
rok po narodzinach,
jeden rok, gdyby nie rok,
jeden krok w bok i do tylu i w przod,
znow
Komentuj (4)

15.04.2006 :: 20:28
- Przepraszam bardzo chciałbym kupić Catsa
- Dowodzik
- Ale ja tu nie mieszkam
- Nie szkodzi, dowodzik
- Czy zawsze jest tak?
- Zawsze!
- Nie od dziś?
- Jesteś seksu głodny dawaj dowód, bo nie dam
- Jak ja dowodu nie mam
- Trudno nie sprzedam
- Spójrz babo na mnie, starszego nie znajdziesz, proszę Catsa
- Panie dowód albo won, bo robi się kolejka
- Co za chamstwo, ty głupia pało, zrozum babo
- Co zboczeńcu pornosów się zachciało?
Albo dajesz dowód lub nie masz czego szukać
- Masz babo dowód
- Dzięki panie Psikuta
O.S.T.R
Do-do-do-dane nieco pozniej:
Zasada numer jeden:
'nigdy nie zmieniaj dilera,
nigdy!'
Komentuj (4)

17.04.2006 :: 00:36
Nielegalnie tu jestem
kazdym slowem i kazdym gestem
nielegalnie tu jestem
chce ktos milosc ktorej nie potrafie juz okazywac?
chce ktos podjac to ryzyko?
chce ktos poczuc sie jak ja, jak szmata?
chce ktos mnie zobaczyc w takim stanie, z litrami wody na policzku?
chce ktos seks, darmowy?
to nie jest zabawne, to nie jest smieszne
to jest zaledwie zalosne
a seks nie jest zabawka, seks jest granatem ktory wybucha w rece, wtedy, kiedy najmniej sie tego spodziewasz, seks jest narkotykiem ktory zabija ludzi i ich relacje
seks to fajna zabawka,
jesli pieprzysz sie z kims kogo nie kochasz
Komentuj (10)

22.04.2006 :: 14:21
Czy tego chciales?
Czy tego szukales?
Czy na to czekales?
Nie wzialem pod uwage
ze teraz nie mam juz nikogo
to traca glupota
by rzucic sie z samolotu bez spadochronu
dla kilku minut zajebistego napiecia
trudno zabic ten stan
kiedy wszystko wkurwia
jeden dzien, drugi dzien, trzeci dzien
jeden papieros, drugi papieros, trzecia paczka
no bez kitu, bez kitu
falszywe ruchy w lewo i w prawo
niewolnik radosci i glupich nalogow
Czytaj mala, czytaj
ciesz sie bo cierpie
bo myslalem ze latwiej bedzie
a nie jest, kurwa
Komentuj (2)

23.04.2006 :: 15:58
Jest takie miejsce gdzie granica zaciera sie w pozycji poziomej
Sol - kielon - cytryna i znow
by zapomniec i chciec sie bawic, jak bawic sie miec - mialem
dawaj te tequille, ona nas zabije
tnij reke i pij, pij, pij
krew miesza sie z sola, sol z powietrzem
a powietrze wdychane cudzymi ustami sprzezonymi z plcia
pomiedzy nimi trzy kilo ubran
samo zlo, zlo, zlo
to wlasnie jest to piekne zlo
tak wyglada swiat po siedmiu-osmiu - trzy-osiem procentow
w koncu mamy osiemnascie, mamy osiemnascie
zyjemy jak trzynascie
zycie rozdawane nieporowno dla wszystkich
zabila Cie kolezanka z kolega
masz pecha ziom
pif-paf - strzal w czache, w srodek czola
poczuj to alko i canabis
szkoda tylko ze nie bawi mnie to az tak
Komentuj (7)

24.04.2006 :: 20:07
Jest na ziemi takie miejsce gdzie,
sa przyjaciele i jest ich wiele,
strzele i podejsc - nie podejde,
jesli to pieklo, do piekiel nie zejde,
pa go, niejeden mial byc, a nie szesnastu,
osiemnastu - stu dwiedziestu - czternastu,
Tak sie oto wyladowalo z zebami i to w chodniku,
wiesz dostalem przedwczoraj wpierdol od dwoch i trzech,
ale chyba zyje dalej, no jasne ze zyje, mam obite plecy ... ehh
wieczorem posrodku miasta i
adrenalina gwaltownie wzrasta,
jednym slowem dostalem wpierdol mentalnie-fizyczny,
po fizycznym bola plecy i ryj a po mentalnym aspekt psychiczny,
boli, bo wpierdol boli
i nie widzialem tego hammera, i dobrze bo
zajety bylem oproznianiem powietrza z pluc
to wlasnie jest to, to piekne zlo
Komentuj (3)

25.04.2006 :: 21:08
W miescie zamiesznie, jak w glowie, jak wybiore tak sie stanie, a Tobie nic do tego co robie, co zrobie i co zrobilem, ze sie zycia pozbawilem,
nic Ci do tego
nic Ci do tego
nic Ci do tego
raczej pilnuj konca nosa swego, bo o ile sie orientuje u Ciebie sumienie tez szwankuje i Ciebie nawet zaskakuje to, co robisz na boku, skok po skoku, kazdy skok skokiem w bok, a kazdy krok jest krokiem zlym, tak to wyglada w zyciu Twym
moje zycie - moim zyciem
twoje zycie - twoim zyciem
Do-do-do-dodane nieco pozniej:
Zasada numer dwa:
'nigdy nie idz na wagary
zamiast isc na kolko teatralne,
nigdy!'
Komentuj (5)

30.04.2006 :: 01:16
Widze, ze zostalo ich wiecej niz zero,
ze sa, choc mialo ich nie byc, ciesze sie,
naprawde, ratuja mi dupe, ratujac Twoja.
Zaczelismy wyciagac przeszlosc z portfela:
Tobie zostaly bilety do kina, mi tez.
Tobie zostal papierek po gumie, pioro i kartki,
bo esemesy skasowalas, kochanie?
Mi zostal dinozaur, dwa bilety autobusowe,
korek i etykieta ostatniej godziny bycia chlopcem.
Odcinam sie od tego i zapominam, zdobywam sie na odwage
kasowania esemesow, tak mozolnie zbieranych.
Edytuje wpisy w telefonie i na liscie kontaktow,
edytuje swoje zycie, poniewaz.
Poniewaz zmieniasz swoje zycie i
chcesz przekonac sie, ze potrafisz jeszcze oddychac cudzymi ustami,
ze kto inny potrafi sprawic ze belkoczesz
i powoli przekonujesz sie,
ze umiesz
Komentuj (4)

30.04.2006 :: 13:31
Powinienem wiedziec jak to sie skonczy
a skonczyc sie moglo w jeden-jedyny sposob,
to oczywiste.
Mokre policzki, ktore wynikaja z nadmiaru problemow,
miedzy innymi odwieszenia broni z wlasnym ojcem.
To wlasnie teraz potrzebuje bliskosci, ale
moja bliskosc jest na wysokosci Manchesteru.
Ciut za daleko, ciut za daleko.
Nienajlepszy, nienajlepszy to pomysl,
by po raz kolejny szukac pocieszenia,
i skrapiac lzami zmieszanymi z krwia czyjs zapach,
by go zniszczyc po raz kolejny.
tak
niewolnoniewolnoniewolno
czytamczytamczytamczytam
Komentuj (7)
|