Archiwum

2008
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec


Linki


Layout

Wykonany przez Inez dla Szablony.Blogowicz. Należy również podziękować tej stronie.

05.05.2006 :: 15:24

Zobaczylem Cie znow, na ulicy
moze na zdjeciu a moze w rozumie, to nieistotne
bo... zobaczylem Cie znow!

Pelen braku decyzyjnosci uleglem chwili... a moze
wiecznosci?

Znow bede krzywdzil bo obudzilo sie sumienie,
bo widzicie, to nie dziala tak, jak powinno, a ja tego nie zmienie,
to raczej fabryka niezdecydowania,
wielkosci mania, milosci mania, kochania mania,
bo... zobaczylem Cie znow!

Bo kiedy jestem z nia nie mysle o niej,
a kiedy jestem sam to mysle wlasnie o sobie,
a to bylo wlasnie to, czego sie balem,
i nie tego chcialem,
bo, bo, bo ...
kocham Ciebie i
kocham Ciebie

nie oczekuje wyrozumialosci, ktorej nie otrzymam
nie oczekuje zrozumienia, ktorego nie otrzymam
nie oczekuje pocieszenia, ktorego nie otrzymam

zrezygnuj ze mnie jesli nie spelniam kryteriow i
Ty tez zrezygnuj ze mnie bo nie spelniam kryteriow


a to... wlasnie TO bylo cudowne, jesli wiesz o czym mowie
obudzic sie, i czuc cieplo nieswojego ciala,
chcialem - ja bardzo i ona - bardzo chciala,
ja dostalem, ja to dostalem i ona, ona tez to dostala
cudownecudownecudownecudowncudownecudownecudowne


Do-do-do-dodane nieco pozniej:

Zasada numer trzy:

'nigdy, ale to nigdy
nie idz na impreze bez swoich przyjaciol,
nigdy!'

Komentuj (6)



07.05.2006 :: 17:09

Podobno, tak przeczytalem w gazecie,
ze kobieta zakochana, jest przeciez
podobno niepowstrzymana jak stado sloni
odda wszystko za mezczyzne, nawet tego, ktory ja rani.
Siedze i mysle czym to jest spowodowane,
ze przez arcymilosiernego boga mezczyznom zostalo to dane,
wreczona zostala im umiejetnosc z kobieta igrania,
wykorzystywania, klamania, niekochania,
ze sie jest Bogiem przekonania, ta wielkosci mania,
to ich glupie patrzenie na swiat,
poprzez jakis nienormalny i banalny pryzmat
posladkow, piersi i ladnych buziek,
klepsydrzastych tali i dlugich nozek.
Siedzac uswiadomilem sobie jacy to jestesmy mali,
bez kobiety, bez milosci, tacy nieporadni cali.

I ze ja to napisalem?
podreslam, ze nie pilem i nie cpalem!

Komentuj (4)



09.05.2006 :: 14:01

Znajdz siedemset-siedemdziesiat-siedem roznic,
miedzy kobieta a mezczyzna, jesli potrafisz - kolezanko.
Znajdz tyle samo powodow dla ktorych mam Cie kochac - kobieto,
podaj liczbe swoich lez, jesli potrafisz je policzyc
i pomnoz przez rozmowy z moimi przyjaciolmi.
Dodaj do tego sume godzin spedzonych u mnie
i moja niewdziecznosc,
moja zawisc i nienawisc, ktora dzis wybuchla,
moja zlosc i sam jeszcze nie wiem co kurwa!
Zsumuj to wszystko, bo nie lubisz matematyki
dodaj wszystkie grzechy, wszystkie te lzy
dodaj wszystko i podlicz pod koldra, jak robisz to ostatnio

i porzuc to w chuj bo ...
to nieistnialo!

a z interpretacji tekstu mowionego masz mniej niz kapsko!

'a w wyrazie: nieprawda
jest wiecej prawdy
a w wyrazie niemaporowno
yyy doprawdy'

Stasio

Komentuj (6)



09.05.2006 :: 20:16

Wrong, wrong tone

Nie posiadasz juz strefy intymnosci, jestes facetem i masz chuja.
Nie posiadasz pocalunkow, tych odjechanych, z ksiezyca.
Nie posiadasz wycwiczonego trzema tysiacami sklonow brzucha.
Nie posiadasz ciala 'szesnastki' - okropnie Ci S. powiedzial!

Barman to mogl miec, nie mial i ktos moze miec i bedzie mial
i az wgryzam sie w klawiature slyszac o seksie
nawet tym nieudanym bo niwykonanym.

a zeby zostaly wbite w przyciski nastepujace:
na prawo od a
na lewo od r
pod d i s

Komentuj (1)



10.05.2006 :: 23:06

Tak cholernie smieszne, ze az mi sie plakac chce!

Zachowaj dla siebie - cokolwiek tu przeczytasz,
schowaj do kieszeni i najlepiej zapomnij,
bo ja nie zapomne i to wystarczy.
Przyjme pomoc z kazdej strony, z kazdej by zapomniec,
na lewo i na prawo - przyjmuje.
Bo tatus i mamusia
bo oni ...
bo oni ...
bo oni nie beda wiecej zyli dla siebie
bo oni ...
bo oni ...
bo oni sie rozchodza!
Zajebiscie kurwa smieszne!

bo ...
nie moge nic wiecej z siebie wydusic
bo klawiatura zalana lzami i gardlo zatkane placzem i
zebym to ja byl zimnym skurwysynem a nie wrazliwym chlopcem
wtedy poszedlbym sie nacpac i najebac poprostu
a ja jako wrazliwy chlopiec nacpam sie i najebie ale
kac zostanie i nie rozwiaze problemu. To dlatego krzycze:

pomocy!?

Komentuj (3)



11.05.2006 :: 19:38

Ce-de-e-ef-gie-a-ha-ce

Cala gama lez, od tych najmniejszych - ton niski,
co dobija w momencie gdy robisz sobie kanapke i
gdy myjesz zeby,
gdy nie chcesz O TYM wlasnie myslec.
Skurwysyn lapie i puscic nie pusci, a lza leci i leci!

Jest tez drugi rodzaj - histeryczny gdy siadasz,
myslac wlasnie O TYM,
wylewajac z siebie jakies hektolitry plynow,
jestes caly zasliniony i dostajesz dreszczy,
swiat widzisz niewyraznie, przez pryzmat lez
jak w kalejdoskopie!
Po kieszeniach szukasz pozwolenia na smierc
nigdy nie znajdujesz, nigdy!

ponoc prawdziwi faceci placza
na pogrzebie najlepszego kumpla [Misiek i Adas zyja] i
slubie jedynej corki [corki nie posiadam]
ponoc prawdziwi faceci wogole nie placza
ponoc nie jestem facetem!

Komentuj (3)



12.05.2006 :: 16:47

te er a zet,

gdybym mial cos zmienic w swoim zyciu,
wtedy wybralbym nie-rodzenie sie,
gdybym mial cos zmienic w swoim miescie,
wtedy bym je wyburzyl,
gdybym mial cos zmienic w mojej glowie,
wtedy bym ja obcial,
gdybym mial cos zmienic w swoim wygladzie,
twedy obcialbym sobie obie rece i usta,
gdybym mial cos zmienic w swoim zachowaniu,
wtedy juz dawno bym to zrobil,
gdybym mial do wyboru,
wtedy nic bym nie wybral, bez kitu!
gdybym mial umrzec,
wtedy opiero bym sie usmiechnal!

na pochybel rozwodom
i innym tego typu
frayerskim zachowaniom

Komentuj (2)



13.05.2006 :: 11:06

pe-o-el-e-em-i-ka-a

seks jest dla mnie na recepte, jesli wiesz o czym mowie,
bo jesli wiesz o czym mowie, to wiesz tez, ze seks mnie boli,
jesli wiesz ze cos mnie boli, wtedy tego nie robisz, ale
Ty robisz - ha!
nie ma mnie w swiadomosci kilku tkanek Twojego organizmu
ale w gruncie rzeczy pierdoli mnie to
bo sa przyjaciele ktorzy zawsze pomoga wrocic do domu,
a oni sa moi, choc jak widac nie wszyscy, nie wszyscy

Do tego dochodza papierosy, alkohol, te-ha-ce i milosc
i jest super, naprawde jest super
bywalo lepiej ale
w sumie jest super

Komentuj (6)



14.05.2006 :: 18:03

Mam w glowie napchane - najebane tysiace smsow,
snow tysiace, pocalunkow miliony i dziesiatki minut stresu,
codzienne dylematy, jak utarte schematy.
Mam tez chwile radosci kupowanej na raty a
problemy z szybkocia alkoholu uderzaja do glowy i
krzycza - 'jest nowy',
pytam - 'jaki nowy?',
odpowiadaja - 'nowy problem jest juz gotowy!'
Wybijaja mnie z rytmu tego typu blahe sprawy,
jak napisane na lozku em-a-er-bla-bla-bla - dla zabawy.
Mam w glowie napchane - najebane miloscia.
Mam w glowie napchane - najebane auto-zloscia
i strzelam zla ironia polaczona z wielka miloscia!

Komentuj (3)



14.05.2006 :: 21:26

Blagam, prosze przestancie sie klocic,
prosze uslysz mnie, uslyszcie mnie!
przytul mnie albo zabij mnie juz,
bo nie wytrzymam jeszcze jednego zlego slowa
i sam to zrobie, bez Twojej pomocy,
bo nie mam sily kochac i uczyc sie i sluchac grozb i wspominac.

Jesli nie posluchasz nie wroce do domu, jak wczoraj nawalony,
tylko wogole nie wroce do domu,
wtedy zrozumiesz ze mocze smutek w milosci i alkoholu
i jeszcze mocniejszych uzywkach.

Ostatnie ostrzezenie!

Komentuj (5)



16.05.2006 :: 21:18

Bog wszedl do mojego zycia,
postanowil sprzatnac kurz z sumienia i zamiesc go
pod dywan nieswiadomosci - tak ze niby ich juz nie ma,
tych moich grzechow ale pod dywanem jest ich cala kupka.
Bog postanowil ze skrece do kosciola i dal mi znak,
ta zielona mazda, ze czuwa nademna i ze nie da mi sie zabic,
tak latwo jakbym tego czasem chcial.
Bog dal mi wolna wole z nadzieja, ze wykorzystam ja wedle jego woli,
w jego woli nie lezaly jednak narkotyki i papierosy,
seks przedmalzenski i pornosy sciagane po nocy.

Bog teraz powoli sciaga haracz z mojego sumienia i
co ciekawe powiem wam, ze zaczynam zalowac tych grzechow.

Czy powroce na lono kosciola?
Niemozliwie to brzmi ale chyba brak mi go, o tak!

Komentuj (5)



17.05.2006 :: 23:08

Wiesz gdzie teraz jestem?
Zawieszony w czaso-przestrzeni pomiedzy:
odnawianiem starych kontaktow, a fizyka jadrowa,
wbrew pozorom oba punkty zawieszenie maja ze soba wiele wspolnego
bo i tu i tu tworzysz cos z niczego, cos z czegos, czego nie ma!

Do tego dochodzi psia pogoda i miasto smierdzace pylkami,
oh zapomnialbys, pylki - niedlugo zacznie sie coroczny katarek,
to taka tradycja, taka nowa - jak w misiu!

Nikotyna i alko spozywane w ilosciach ... uuu
uuuwierz, ze w za-duzych.
Czasem zastanawiasz sie czy potrafisz sie jeszcze bawic
bez dopalaczy,
wogole bawic?

a dzis smieje sie w pysk fizyce i arsenalowi
w odwrotnej kolejnosci

Komentuj (1)



18.05.2006 :: 23:33

Jakos nikt nie wzrusza sie czytajac moje,
nikt nie wylewa lez nad moim, bo moze faktycznie - nie ma nad czym.

Nikt nie placze gdy dostaje zolte tulipany i
nikt nie placze gdy zwijam sie z bolu nerek,
nikt tez nie placze gdy placze ja, zawiniety we wlasnym lozku
nikogo jakos nie wzrusza moja sytuacja w domu i
to ze pisze tu cokolwiek.
Nie wplywa to znaczaco na Wasze zycie, nie polepsza tez mojego.
Jakos to wszystkich Was pierdoli,
wiec i moze mnie tez powinno?

kiedy daje komus zolte tulipany, to znaczy ze go lubie-kocham

Komentuj (7)



20.05.2006 :: 12:58

I wiesz widzisz wychodzi usmiechnieta,
napieta i twarz rozpalona mysle sobie to ONA,
jeden blysk w oku i jestes jak w amoku!

i jak kiedys jakos nie bawi mnie sinatra
i nie bawia mnie juz zarty o tabletce gwaltu - to najbardziej
i nie bawi mnie szkola

za to bawi mnie perspektywa osiemnastki
i bawi mnie perspektywa wakacji

z jakiej tylko racji,
mam prawo o tym marzyc!

Komentuj (4)



22.05.2006 :: 19:25

Nieszczesliwie zakochani
nie potrzebuja juz niczego,
procz dotyku cudzego
i glosu, ktory juz rani

potrzebuja gestow wiader,
ktorych juz nie maja
i mowia ze wiecej sie nie zakochaja
choc dalej kochaja nader
wszystko,

chca byc blisko
i nie moga, szukajac milosci
sa jednak pelni godnosci
a nie jak zakochani co upadaja nisko

bo zakochanych milosc targa za wlosy
kaze smiac sie i plakac w niebiosy
ze skrajnosci w krajnosc kaze popadac
kaze im kochac ... a nie udawac!

Komentuj (10)



27.05.2006 :: 13:32

Sam sobie jestem wybawca, jestem alfa i omega, jestem dopelnieniem swiata, jestem piatym elementem, jestem otoczeniem moim, jestem moim grzechem, jestem brakiem grzechu moim, jestem miloscia cala, jestem przyjaznia, jestem caly dla was i caly dla siebie, jestem sobie sedzia i przewodnikiem, jestem sobie idealem, jestem srodkami komunikacji miedzyludzkich, jestem szerszy i bardzej niezbadany niz internet ale jesli chce moge byc maly jak mrowek.
Jakos tylko soba rzadko bywam i zapominam kim jestem,
a jestem zagubiony lekko.

i co mialem sobie w zyciu zdupic,
juz dawno zdupilem

Komentuj (6)



29.05.2006 :: 19:33

Siadam i czytam i siedze juz i nie ... nie, nie-umiem!
Czy jestem az tak glupi, bo nie-rozumiem?
Czy mam powody, poszlaki i dowody?
Czy cale moje zycie ma zalezec,
od pewnego pieknego jeziora,
tesknoty za matka i pana doktora,
od niespokojonej duszy i szybkiego piora,
od glupiego buntu i pewnej kobiety ktora nie chciala
i od poety co szybciej pisal, niz myslal!
Niemyslac, ze jego naplyw glupoty zawazy na przyszlosci-
nie! Bo siedzial pod debem i pisal o milosci!
A moze pisal w zlosci?
Nie pomyslal, ze jego mysli zgadnac musi
dwadziescia i piec i cztery zera chyba gosci,
siedzacych jak na szpilkach,
odzianych w garnitury z dowodem tozsamosci.

Panie poeto, zanim zlapiesz pan za pioro
i zaczniesz pan przelewac na papier mysl ponura
wez pan pomysl nim wylejesz pan zlosc,
ze przyszli maturzysci moga miec tego dosc!

to tak napisane po slabej czworce z interpretacji i analizy, bo szczerze mowiac mam dosyc tego domyslania sie co poeta mial pod kopula w trakcie odreagowywania!

Komentuj (1)



31.05.2006 :: 21:14

it's funny how man only thinks about BEEP

Mialem i mam cos czego Wy nie bedziecie nigdy mieli
mialem i mam szczyt swiata realnego
mialem i mam okolo trzydziestu marzen zazdrosnikow
mialem i mam swiadomosc jak wielu z was chcialoby wlasnie to co
mialem i mam wasze spojrzenia zazdrosne
mialem i mam Ce-i-e-be-i-e i Ciebie
mialem i mam problemy przez to same
mialem i mam tysiac powodow by zdechnac
mialem i mam po piecset powodow by zyc
mialem i mam swiadomosc ze chec spelniania marzen jest niebezpieczna
mialem i mam usmiech, przez lzy i z radosci prawdziwej
mialem i mam rece ktore siegaly za wczesnie po wspolne noce
mialem i mam slodka buzke, ktora mnie zabija
mialem i mam glupie nalogi i przyzwyczajenia
mialem i mam przeswiadczenie ze jestem Bogiem
Mam i mialem kiedys swiadomosc ze kiedys umre

'bo przeciez to mozliwosc spelniania marzen sprawia ze'
umieramy nie wiedzac-
p0_cO?

Komentuj (5)