| Jade w windzie, i ona smierdzi, im nizej jestem tym bardziej smierdzi Marzenie o dobrze platnej pracy - pietro siodme Marzenie o polonistyce, socjologii - pietro szoste Marzenie o miekszkaniu urzadzonym w IKEowskim stylu - pietro piate Marzenie o piatkach kiedy po butelce wina noc jest dla nas, by cieszyc sie soba nawzajem - pietro czwarte Marzenie o cozimowym wypadzie na deske - pietro trzecie Marzenie o dwoch komputerach - pietro drugie Marzenie o spokojnej starosci - pietro pierwsze Wraz z parterem pozbylem sie marzen i zludzen, zostaly w tej smierdzacej windzie, a ja usiadlem na mokrym chodniku, taki goly, bez marzen i zastanawialem sie, po co takiej smierdzacej windzie takie beznadziejne marzenia. Do-do-do-dodane pozniej: i znow cos zjebalem, rozpieprzylem i zawiodlem, palnalem, niedokonczylem i zasmucilem. Zawiodlem i uklulem ... tak miedzy nami jednym slowem za duzo to zrobilem. |
| Komentarze: |
| 15.12.2005 :: 00:00 :: 85.198.194.239 Kafar brut alniei... skończ pierdolić bo takiemu mądremu nie przystoi wiem ze możesz mieć ochote chęci i humory wiem, wiem, wiem, troche kurde wiem więc bowiem towiem powiem przejdzie |
| 14.12.2005 :: 23:58 :: 85.198.194.239 Wuj tak od sercado głowy przez wszelkie wnętrzne ości wszy i stkie myśli te NIE tamte CzySTE ty... nie ste ty i te co sie gryzą i tam te sedna sprawy sednem i TE myśli zawsze z ciebie coś wywloką i uknują, wyklują się w końcu przebi śniegi ale najpierw będzie śnieg i sen da... sen dna i się wydaje, wy daje, da? może wam nie daje jakiś nastrój na strój ubrany zbyt właściwie nie dobrany i te myśli, myśmy, my szli wszyscy przez to jedni wyszli, inni ciagle in the same old shit there will come your time just wait and stop... a co ja ci rady będę dawał? duży jesteś to sie pozbieraj ze złych wrażeń porobieraj i odziej się pozytywnie i... |
| 12.12.2005 :: 16:56 :: 83.16.185.54 i.. nie może być tak źle jak jest dodane. |
| 11.12.2005 :: 18:23 :: 85.198.195.35 tsu *ROARS* |
| 11.12.2005 :: 17:09 :: 85.198.193.148 Kacorek:] Słuchaj, to jest zwyczajne świństwoTak się nie mówi "do widzenia" Nie można wyjść ot, tak W połowie snu i w pół marzenia. Jak dla mnie to chyba zaczołeś od złej strony.Bo czy to nie powinno byc tak ,że pniemy się do góry ,aż dojedziemy na szczyty naszych marzen?No raz ,raz wstawaj z tego mokrego chodnika i jakby Ci się po drodze zepsuła to pamietaj tam gdzie winda są i schody.Trzymam kciuki ,zobaczysz że kiedyś spotkamy się na tym szczycie i bedziemy się dziwić ile razem przeszlismy i przejechaliśmy;) |
| 10.12.2005 :: 00:17 :: 83.30.143.228 Ooola najgorsze są windy, które zjeżdżają na piętra minusowe, poziomy podziemne, gdzie niknie światło i wszędzie czychają czerwonoocy zabójcy nadziei. Dzierżą oręż obojętności i samotności, goryczy i zrezygnowania. Stamtąd nie ma windy w góre. Trzeba wychodzić po drabinie rzuconej przez chocby cień przyjaznej ręki.Osądzasz się... jak Piłat Jezusa. |
| 09.12.2005 :: 22:57 :: 83.17.239.186 swellow a ja się nie zgadzam z tym, że są beznadziejne, wiesz? |
| 09.12.2005 :: 07:36 :: 83.16.185.54 to Twoje marzenia, więc nie są beznadziejne. tak na marginesie, to mam podobne.. znaczy ten o polonistyce, i mieszkaniu. bo deska jest realna. ajj. |
| 08.12.2005 :: 22:49 :: 213.76.229.40 kawa_z_mlekiem .. |
| 08.12.2005 :: 21:41 :: 195.16.88.9 ja |
| 08.12.2005 :: 21:33 :: 83.17.239.186 a kto powiedział, że są beznadziejne? |
| ownlog.com :: Wróć |