Czasami, czasem a raczej raz na miesiac,
wkradam sie w cudze zycie i chcac, czy nie chcac
kradne sprosne informacje ze skrzynki pocztowej,
i nikomu nic nie powiem, nikomu tego nie powiem,
ze dzialanie na rzecz wolnego rynku,
nazwane jest imieniem twoim, tak wiem o tym synku,
jak i o kazdym twoim grzechu i sekundzie wzroku,
utkwionego nie w ustach jej, a jej... kroku!

Hahaha bo ja sie nie znam na tych wszystkich lesmianach
ja swoje bla bla tez spisuje, lecz nie na gazety lanach
a swoja droga wlasciciel konta pieknie zbiera grzechy,
miliony grzechow i mysli klamliwych dla swojej uciechy.

Gdybym podal haslo twojego zycia dalej, uwierz mi ze bym je zrujnowal
ale co to za zabawa, raczej bede sie po katach dalej chowal
i skubal i czytal listowne wypociny
i chodz zly to uczynek nie gorszy niz ich skryte winy!

Ciesze sie ze obserwuje cie z innej perspektywy
i oceniam cie jak jedyny sedzia uczciwy





Komentarze:
11.04.2008 :: 16:55 :: 85.198.194.239

Wujek Kafar

słodycz dnia po.
zadumana poetyckość kaca.
plus świdrująca świadomość posiadania wroga obrabiającego d. za plecami.
nauka życia. nauczymy się go i wtedy będzie finito :)
08.04.2008 :: 22:06 :: 78.88.187.208

tsu

chodzil po katach i podgladal z uporem maniaka?
ownlog.com :: Wróć